Uprawa truskawek — odmiany, rabaty, donice i porady

Uprawa truskawek — odmiany, rabaty, donice i porady

Czerwiec na Mazowszu, a ty stoisz między rabatami, patrząc na pierwszą dojrzałą truskawkę. Czujesz perfumy zapach, złamaną jagodę w dłoni — i wiesz, że warto było. Uprawa truskawek to nie czarodziejstwo, choć czasem się wydaje. Ja uprawiam je od dwudziestu lat, najpierw nieudolnie, potem coraz sprawniej. Dzisiaj dzielę się tym, co nauczyłem się na własnych błędach.

Które odmiany naprawdę warte są czasu?

Nie wszystkie truskawki są sobie równe. Polska lato przynosi wczesne sorty, które czekaliśmy od wiosny, a potem długo żenujące się letnie i jesienne. Jeśli chcesz zbierać od maja do października, wybierz mieszankę odmian.

Senga Sengana to klasyk, który mogę ci śmiało polecić. Rośnie mocno, owocuje obficie, a jagody są duże i soczne. Kosztuje cię sadzonkę zaledwie 1–2 złote w dobrej szkółce. Znoszą mrozy do minus 15 stopni — idealne na Mazowsze.

Honeoye dojrzewa pierwsza, już na przełomie kwietnia i maja. Jagody nie są gigantyczne, ale słodkie, aromatyczne. Sąsiad z Piaseczna zbiera first harvest, kiedy ma już kompletnie wolne ręce. To się opłaca — pierwsze truskawki zawsze drogo się sprzedają.

Mara des Bois — odkrycie ostatnich lat. Owocuje przez całe lato, jeśli zadbasz o temperaturę i wilgoć. Jagody drobniutkie, ale niesamowicie pachnące. Gdy przyjdą goście, zawsze sięgam do tych. Sadzonka kosztuje więcej, około 3–4 złote, ale to warte pieniędzy.

Do tego dodaj Elsantę albo Polkę — uniwersalne, niezawodne, przydatne do letniego zbioru. Jeśli masz miejsce, posadź też Albę, jesienną, która daje owoce w sierpniu i wrześniu, kiedy inne już zasypiają.

Rabaty czy donice — co wybrać?

To zależy od tego, co masz: czas, miejsce i siły. Oba systemy działają, ale inaczej.

Rabaty tradycyjne

Jeśli malujesz przy słupeczku lub masz pasek ziemi obok domu — to twoje miejsce. Rabata powinna być wysoka, co najmniej trzydzieści centymetrów, najlepiej czterdzieści. Przygotuj grunt: przemieszaj ziemię z kompostem — proporcja to jedna część kompostu na trzy części gleby. Dodaj dobre nawóz: granulowany, rozpuszczalny PowerStart czy coś podobnego. Kosztuje cię mały worek nawozu około 30–40 złotych, a wystarczy na dużą rabatę.

Sadź truskawki w odstępie trzydziestu centymetrów. Podczas gorąca letnia rabata wysycha szybko — będziesz podlewać prawie codziennie. W lipcu temperature śnieżyce, wilgoć ucieka, a jagody pęka. To fakt mazowieckiego lata. Zastosuj ściółkę, najlepiej ze słomy — oszczędzisz wody i zmniejszysz grzyby. Słoma nie będzie cię drażnić, jak słoma ze zwierzątek (koja, która drażni). Kosztuje około 15–20 złotych za opakowanie.

Zaleta: naturalny system, tani, truskawki rosną mocno. Wada: pracochłonne podlewanie, trzeba się schylać, czasami duże straty w suchych latach.

Donice i pojemniki — drożej, ale wygodniej

Ja mam siedem dużych dont drewnianych przy tarasie. Kosztowały mnie każda około 150–200 złotych (u robienia lub gotowe). Warto, bo podlewam co drugi dzień zamiast każdego dnia, a truskawki są zawsze czyste.

Wybierz donice o średnicy co najmniej czterdzieści centymetrów i głębokości trzydzieści. Mniejsze będą wciąż przesychać. Zadbaj o drenaż — otworki u dna są obowiązkowe. Na dno połóż kawałki styropianu czy łupki, żeby woda nie stała. Ziemia do dont: jedna część kompostu, jedna część torfu (albo kokosa — ekologiczniej), jedna część perlitu lub piasku do drażnienia. Truskawki nie lubią zaparcia, chcą lekko.

W jednej dużej donicy zmieści się sześć do dziewięciu sadzonek. Jeśli będziesz dbać o nawózenie co dwa tygodnie (nawóz do pomidorów czy truskawek, który kosztuje 20–30 złotych za opakowanie), to zbiory będą obfite.

Zaleta: oszczędzą wody w długim okresie, łatwo się podlewa, mniej grzyby, możesz je przenosić. Wada: droższe, ciężkie, trzeba podlewać regularnie.

Porady, które się sprawdzą

Nie zdejmuj różyczek w pierwszym roku po posadzeniu. Wiem, że kuszą, ale oddaj im rok na zbudowanie systemu korzeniowego. Od drugiego roku zbierz jak należy.

Wytnij przewody wzrostu (runery) — te długie niteczki, z których wyrastają małe rośliny. Jeśli ich nie usuniecie, truskawka zmieni się w gęstwę, jagody będą coraz mniejsze. Wytnij je nożyczkami. Jedną sadzonkę na jesień możesz zostawić, jeśli chcesz ją rozmnożyć.

Po owocorowaniu, zazwyczaj w lipcu, usuń stare liście — całą biomasę. Ja robimy to nożycami do żywopłotu na niskiej wysokości. Truskawka się odrodzi z nowymi liśćmi, będzie czystsza, będzie mniej chorób. To wygląda brutalnie, ale to działa.

Wymień rośliny co cztery lata. Czwarta, piąta lata to już schyłek — mniejsze jagody, słabszy urodzaj. Możesz je przesadzić do częściowego cienia, gdzie będą żyć jeszcze rok czy dwa, ale na głównym stanowisku — nowe sadzonki.

Zimę przetrwają, ale przysyp je sianem na wysokość dziesięć–piętnaście centymetrów. Wiosną, kiedy się robi ciepło, aż się pokazują liście, usuń siano powoli — od szczytu. Nagle odkryta roślina na mrozie może ucierpieć.

Codzienna rzeczywistość uprawy

Truskawki to nie ogórki — nie czytają instrukcji. Czasem się nie udaje. Ja straciłem całą rabatę na serą (pewnie jakaś zgorzel) trzy lata temu. Zacząłem od nowa, wcześniej przygotowując grunt. Dziś tamto miejsce to moja perełka.

Szara pleśń pojawia się w wilgotne lata — rozpyl mieszaniną sody oczyszczonej i wody (łyżka sody na litr) lub kupuj biopreparat w Świćku czy Eko Naturze. Kosztuje 30–50 złotych, działa.

Małe robalki lubią truskawki — chronią je siatką lub zbieram ręcznie wieczorem. Pajęczyna? Stosuj siarkę. Zwykła siarką zniża temperaturę, ale działa na pajęczaki.

Jeśli chcesz truskawki w donicach na balkon — jest to możliwe, ale muszą stać na pełnym słońcu i podlewać je będziesz prawie codziennie. To pracowita przyjemność, ale smak tej pierwszej jagody o siódmej rano z twojego balkonu — to nie do zdobycia w żadnym sklepie.

Zacznij dzisiaj. Kup osiem–dziesięć sadzonek w dobrej szkółce (szukaj etykiet, nie żeby były brunatne), przygotuj ziemię — i zobaczysz sam, jak to działa. Już w przyszłym roku zbierze całe miski. A może nawet zaczniesz hodować je dla znajomych.