Meble ogrodowe z palet — jak zrobić je samemu
Meble ogrodowe z palet — jak zrobić je samemu
Pamiętasz tamte targi po Piasecznie? Siedzimy z żoną na drewnianych ławkach w trendy kafejce, patrzymy na ceny mebli ogrodowych w katalogu — 3500 zł za zestaw ze stołem. Trochę się zażenowaliśmy. Tydzień później, podczas wyprawy do hurtowni budowlanej, zobaczyłem stertę palet przy magazynie. Palety, które i tak miały trafić na spalenisko. Pomyślałem wtedy: czemu nie spróbuję? Dziś, pięć lat i kilkadziesiąt komplektów mebli później, mogę ci powiedzieć — robienie mebli ogrodowych z palet to najlepsze hobby inwestycyjne, jakie mogę ci polecić.
Dlaczego warto zbierać się do warsztatu
Zanim przejdziemy do praktyki, chciałbym wyjaśnić, dlaczego dokładnie paletki. Pierwsza korzyść to oczywiście pieniądze. Kompletny zestaw mebli (ławka, stolik, dwie leżanki) z drewna bukowego w sklepie kosztuje między 5000 a 8000 zł. Kosztem materiałów — śruby, piasek do szlifowania, olej do drewna — wychodzi ci 600–1200 zł. To prawie 85 procent oszczędności.
Po drugie, masz całkowitą kontrolę nad wyglądem. Nie jesteś skazany na to, co wymyślił dizajner z Warszawy. Możesz wybrać kolor, ostateczny rozmiar, stopień „zniszczenia" drewna — niektórzy wolą surowe, inne osoby lubią bardziej polerowane. To twoje.
Po trzecie — a to ja zawsze podkreślam — robisz coś z rękami. W moim pokoleniu było naturalne, że mężczyzna powinien móc dobrze pracować drewnem. Dzisiaj to umiejętność prawie zagubiona. Twoja synek czy córka zobaczą, że rzeczy można robić samemu, że to nie czarna magia. To się czasem okazuje cenne.
Zbiórka materiałów — co i skąd brać
Zacznij od palet. Gdzie je znaleźć? Zadzwoń do firm logistycznych w twojej gminie — odsyłają swoje paletki na opał, czasem oddadzą za darmo lub za piwo. Hurtownie budowlane, sklepy z materiałami — tam są zawsze. Byłem nawet u spedytora koło Piaseczna, facet miał ich 200 sztuk rocznie. Czasem handlowcy z targów też się ich pozbywaią po sezonie.
Jakie paletki brać? Unikaj tych ze znakami chemicznymi (litera „K" w opakowaniu) — to były paczki z pestycydami. Szukaj marek takich jak INKA, EUR-paletki — są bezpieczne i najcześciej robione ze świerku. Będziesz chciał minimum 6–8 sztuk dla podstawowego zestawu ławka plus stolik.
Narzędzia, które naprawdę potrzebujesz:
- Wiertarko-wkrętarka (do 300 zł, polecam DeWalt lub Bosch — dadzą ci 5 lat spokoju)
- Szlifierka orbitalna (200–400 zł)
- Piła tarczowa lub wyrzynarka (jeśli nie masz, możesz poproszę znanego)
- Szczotka druciana (40 zł)
- Śruby do drewna 3,5×65 mm (opakowanie 100 sztuk, około 30 zł)
- Papier ścierny — zestaw od P120 do P220
- Olej do drewna — Piligrim lub Barwix (80–150 zł za litr)
Koszty: narzędzia rozłożysz na wiele lat, materiały na jeden komplet mebli to 700–900 zł maksimum.
Jak zbudować ławkę dla trzech osób
Zaczynam zawsze od ławki — to najłatwiejszy projekt. Rozmantujesz dwie paletki całkowicie. Potrzebujesz: 4 podłużnych boków (to są te zewnętrzne części paletki), pół tuzina poprzecznych desek.
Przygotowanie to kluczowe. Najpierw szczotka druciana — zmiatasz cały brud, mech, robactwo. Potem szlifierka. Bardzo ważne: szlifujesz zawsze z kierunkiem włókna, nie dookoła. Inaczej drewno się włosuje i później jest oporne.
Struktura ławki: dwa boki drewna pełnią rolę nóg (po każdej stronie jeden). Połączysz je trzema poprzeczkami — środek i dwie na brzegach. Wysokość? Osobiście lubię 40 cm od ziemi, wtedy wygodnie się siedzi. Następnie deski siedziska — równolegle, z małym odstępem 5 mm (woda się spływa lepiej).
Śruby zawsze wstępnie zaznaczysz ołówkiem, wiercisz mały otwór (żeby drewno się nie łuszczyło), potem wkręcasz śrubę. Trzy śruby na każde połączenie — to bezpieczne i duktuje latami.
Stolik — prawie dziecinnie proste
Do stolika potrzebujesz jedna całą paletę na blatem i cztery nóżki (możesz je wyciąć z połów palet). Blat szlifujesz dokładnie — to będzie u ciebie na widoku. Nóżki przyśrubowujesz od dołu, głównie po to, żeby nie było śrub widać z góry. Wysokość: między 45 a 50 cm. Reszta — oiling, czekanie na wyschnięcie.
Fajny szprycer: jeśli masz stary laptopa albo biały telefon, możesz go posprzedawać za kilkaset złotych i sfinansować sobie meble. Mam znajomego z Konstancina, który dokładnie tak zrobił.
Leżanka — dla chętnych na całość
Leżanka to już bardziej ambitny projekt, ale wcale nie przerażający. Bierzesz cztery paletki, zmontowujesz je w prostokąt — to jest rama. Robiąc wewnętrz malutkiego wzniesienia (w kierunku głowy), co daje naturalny upadek dla wody. Na górze układasz poprzeczne deski. Możesz czasem położyć piankę i materiał — wtedy masz wygodną leżankę za 1200 zł zamiast 4000.
Jak dbać o meble — co powinno trwać
Po skończeniu wszystkiego, osuszasz pędzlem olej — albo ekstra naturalne olejki typu Remmers (droższe, ale lepsze) albo coś dostępnego jak Piligrim z Castorawy. Dajesz dwie warstwy, czekasz między warstwami przynajmniej dzień. W Polsce, gdzie mamy wilgoć, odsiewz co sześć miesięcy — zwłaszcza jesienią i zimą.
Jeśli chcesz farbę zamiast oleju, wybierz coś na bazie wody — mniej zapachu, szybciej schnie. Dobrze działają kolory jak szary, czarny, ciepły brąz.
Czy to wytrzyma? Przy normalnym olejowaniu — pięć, sześć lat łatwo. Moja pierwsza ławka stoi u mnie pod dachem, czwartym sezonem. Drewno się lekko szarawieje, ale jest mocne jak nowe.
Ostatnia rada z doświadczenia
Zanim zaatakowujesz projekt, sprawdź, czy paletki równiutko leżą. Przewróć jedną i zobacz, czy się nie kołysze. Jeśli kołysze — przeszlifuj podeszwy. To rzecz, którą wielu ludzi pomija, a potem dziwią się, dlaczego ławka chwieje.
Następnie — nie kwap się z olejem. Śliski drewno to niebezpieczne drewno. Daj mu wysechać i osowiać kilka dni przed olejowaniem, zróbże to w ciepłym dniu.
I jedno — zapraszaj sąsiadów na warsztaty. Mam teraz grupę pięciu facetów z mojej ulicy, co miesiąc coś robimy w moim garażu. To się opłaca — wymieniacie sobie narzędzia, każdy się czymś przydaje. To również fajny sposób na budowanie sąsiedzkiej wspólnoty, czego nam dzisiaj brakuje.
Pierwsza ławka da ci pięć godzin pracy i satysfakcję, którą zapewnia tylko coś zrobionego własnymi rękami. Zrób ją tego weekendu.